Udokumwntowanie swojej racji
Źródła historyczne dostarczają argumentów i bonapartystom, i staëlistom. Wystarczy opowiedzieć się po którejś ze stron, by znaleźć tyle faktów, ile potrzeba na udokumentowanie swoich racji. Nie sposób nie dostrzec złych intencji pani de Staël wobec cesarza, śladów jej intrygi i oznak dwulicowości; ale nie sposób także nie zauważyć. Dobrym przykładem literatury zaangażowanej po stronie pani de Staël, a jednocześnie spokojnej, jest komentarz do ostat¬niego krytycznego wydania „Dix années d\'exil\", Bibliothèque 10/18, Paris 1966. zajadłej konsekwencji, z jaką Napoleon poddawał dyskry¬minacji Jej osobę, stwarzając wokół niej atmosferę deza¬probaty i pogardy, nigdzie wyraźnie nie argumentowanej, lecz wciąż potwierdzanej od nowa. Odczytując źródła oczyma mniej więcej bezstronnego czytelnika, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że owa pogar¬dzana intelektualistka była jednakże dla Napoleona prze¬ciwnikiem, który się liczył i któremu poświęcił on wiele myśli. W walkę z cieniem, na którą skazał panią de Staël, wplątał się sam i w tej niejasnej grze partnerował jej do końca życia. W rozmyślaniach na Świętej Helenie, w któ¬rych formułował sens swego panowania, wracał do lektu¬ry jej dzieł i do rozmów o niej, w których przewijały się wciąż te same zdarzenia, opatrywane wciąż nowymi ko¬mentarzami.
| |